Ostatnia dionizyjska kolacja miała miejsce w Restauracji Błękitna Aleja i połączona była z prezentacją Winnicy Chronów. Spotkanie tradycyjnie rozpoczęły warsztaty winiarskie, a uczestnicy mieli okazję zgłębić wiedzę dotyczącą uprawy winorośli, produkcji wina i odmian hybrydowych, ale również dowiedzieć się o ofercie turystycznej Winnicy Chronów. Właściciele – Ania i Michał zachęcali do udziału w organizowanych przez siebie wydarzeniach na winnicy, m.in. zwiedzanie winnicy, winobranie, degustacja win i lokalnych produktów, warsztaty tematyczne, noclegi. Do potraw przygotowanych przez szefa kuchni idealnie pasowały wina z Winnicy Chronów. Formuła kolacji pozwalała na porównywanie win do serwowanych dań. Do przystawki, czyli łososia zapiekanego na posłaniu ze szpinaku w cieście francuskim bardzo dobrze pasowało białe wytrawne wino ze szczepów Seyval Blanc i Hibernal. Z kolei w przypadku dania głównego, czyli kotlecików jagnięcych podanych na sosie miętowym w towarzystwie puree z zielonego groszku połączenie nie było już takie oczywiste. W kwestii wyboru wina należy zwracać uwagę na składnik, który dominuje
w potrawie, a tutaj był nim sos miętowy oraz puree z groszku na zimno. Czerwony wytrawny Marechal Foch z Leon Millot też pasował, nie psuł absolutnie dania, ale dopiero połączenie z białym wytrawnym winem wydobywało wszystkie smaki, które się pięknie uzupełniały tworząc swoistą synergię. Deser także był pełen niespodzianek w kwestii połączenia z winem. Czekolada, śmietanka, świeże maliny. Tutaj zarówno wino białe, jak
i różowe dobrze zgrały się z deserem. Po smacznej kolacji restauracja zaprosiła gości na wieczór taneczny z muzyką na żywo.