Chcemy by takie centrum było otwarte przez cały rok, bez względu na pogodę – mówi Jan Czaja z Tarnowskiej Organizacji Turystycznej.

Małopolskie Centrum Winiarstwa ma być też odpowiedzią na to, żeby ta oferta była całoroczna. Czyli gdy grupa przyjedzie do Małopolski, chodzi o to, by zapewnić tę ofertę przez cały rok. Nie tylko wtedy gdy mamy lato i winnice, gdzie Ci ludzie mogą przyjechać, ale to spotkanie z historią regionu było dostępne cały czas. Żeby ten winiarz mógł przyjechać i zaprezentować tę ofertę, od degustacji po wszelkiego rodzaju pokazy.

Placówka byłaby miejscem, gdzie winiarze mogliby prowadzić spotkania z mieszkańcami czy turystami.

– Tarnów ma tereny, gdzie centrum winiarstwa mogłoby edukować – uważa Rafał Stec, prezes Polskiej Federacji Producentów Wina.

W Parku Sanguszków jest tam taki teren, który na dzień dzisiejszy jest obsiewany kukurydzą. Można to zamienić na winnice, gdzie małe kawałki można by było wydzierżawić winiarzom, którzy produkują wino. Pięknie to miejsce by się prezentowało razem z pałacem, takie typowe chateau. Byłaby to wizytówka i typowy gadżet dla turystów. Jak i również widzimy bardzo duże zainteresowanie turystów winnicami. Tego typu centrum spowodowałoby, że więcej osób odwiedziłoby Tarnów.

Zarząd Małopolskiego Stowarzyszenia Winiarzy oraz Tarnowska Organizacja Turystyczna planuje otwarcie placówki w ciągu najbliższych pięciu lat.

Dodajmy, że w Małopolsce funkcjonuje obecnie ponad 100 winnic. Natomiast w powiecie tarnowskim oraz w okolicach jest ich blisko 20.

 

 

Więcej: http://www.rdn.pl/news/malopolskie-centrum-winiarstwa-powstanie-tarnowie