Anna Cybulska i Michał Chrząstek, z wykształcenia budowlańcy, poznali się podczas studiów na Politechnice Opolskiej, potem przez kilka lat mieszkali w Gdańsku, pracując w swoim wyuczonym zawodzie. Już wtedy zakiełkowała im myśl, aby możliwie długą resztę życia spędzić na własnej winnicy, zajmując się na pełny etat jej uprawą i produkcją wina. W ostatnich latach w Polsce dziesiątki, jeśli nie setki osób wpadły dokładnie na ten sam pomysł, ale mało kto ośmielił się w sposób tak szybki i zdecydowany urzeczywistnić ów nieco ryzykowny zamiar. Oboje wciąż byli jeszcze przed trzydziestką, gdy rzucili się na naprawdę głęboką wodę.

Pierwszym etapem ich planu stała się przeprowadzka do Krakowa, gdzie Michał znalazł pracę, a stąd było już o wiele łatwiej rozglądać się za działką odpowiednią do założenia przyszłego gospodarstwa winiarskiego. Miejsce takie znaleźli dość szybko i już w roku 2011 mieli na własność swój wymarzony kawałek ziemi na Pogórzu, w miejscowości Chronów koło Nowego Wiśnicza. Od nazwy wsi całe przedsięwzięcie zostało nazwane Winnica Chronów. Założyciele winnicy niemal od razu zabrali się za przygotowanie terenu pod przyszłą uprawę, a równocześnie rozpoczęli budowę domu według własnego projektu. Pierwsza część winnicy zmaterializowała się już wiosną 2012 roku, gdy na odpowiednio uprawionym poprzedniej jesieni polu, w ciągu zaledwie trzech dni wysadzono do gruntu tysiąc sadzonek winnej latororośli. W następnych dwóch sezonach uprawa ta była stopniowo powiększana, uzyskując w 2014 swoje obecne rozmiary.

Dziś winnica zajmuje obszar 0,86 hektara i liczy około 2,5 tysiąca krzewów. Jest ona położona na wysokości około 280 metrów n.p.m., na stosunkowo łagodnym południowo-zachodnim zboczu opadającym w stronę niewielkiej dolinki. Poza popularnymi i dobrze sprawdzonymi w tej części Polski szczepami, jak seyval blanc, solaris, hibernal i jutrzenka na wina białe oraz regent, rondo, maréchal foch i léon millot na wina czerwone, posadzono tu tytułem próby cały zestaw nowych, odpornych krzyżówek amerykańskich, jak praire star, la crescent, marquette, frontenac i parę innych. W sumie więc uprawia się tu aż 17 odmian winorośli.

W roku 2013 z młodziutkich, posadzonych zaledwie rok wcześniej krzewów udało się zebrać pierwszy, niewielki plon winogron i zrobić na próbę kilkadziesiąt litrów wina. Wtedy też nasi młodzi winiarze postanowili ostatecznie wyprowadzić się z Krakowa i wraz trzyletnią córeczką zamieszkali we wciąż jeszcze nie gotowym domu na winnicy. W następnych latach, wraz z dorastaniem kolejno sadzonych krzewów wydajność winnicy rosła w postępie niemal geometrycznym i w rekordowym pod tym względem roczniku 2016 udało się wyprodukować 1400 litrów wina. Kapryśny polski klimat nie dał jednak o sobie zapomnieć. Podobnie jak w wielu innych winnicach na południu Polski, rok 2017 zapisał się w Chronowie fatalnymi przymrozkami wiosennymi oraz wilgotnym latem, co sprawiło, że nie uzyskano nawet jednej czwartej plonu z poprzedniego rocznika. Miejmy nadzieję, że tak fatalny dla winiarzy rok nieprędko się powtórzy

Anna i Michał nie mieli wcześniej żadnych większych doświadczeń związanych z uprawą winorośli i wyrobem wina, ale okazało się, że na karpackich pogórzach można już co nieco nauczyć się w tym fachu podpatrując sąsiadów. W odległych kilka kilometrów od Chronowa Łazach znajduje się uniwersytecka Winnica Nad Dworskim Potokiem, którą prowadzi jeden z najbardziej doświadczonych małopolskich winogrodników i winiarzy Adam Kiszka. Stamtąd, jak przyznają, zaczerpnęli sporo praktycznej wiedzy. A dla podbudowania teorii pani Anna została absolwentką rocznych studiów podyplomowych z enologii na Uniwersytecie Jagiellońskim.

W Winnicy Chronów są produkowane wyłącznie wina wytrawne, białe, czerwone i różowe, zarówno odmianowe, jak i kupażowane. Winiarze starają się robić swoje trunki w sposób jak najbardziej naturalny. Do ich fermentacji i dojrzewania używają wyłącznie zbiorników ze stali nierdzewnej lub szkła, nie stosują przy tym chemicznego odkwaszania, szaptalizacji, wiórów dębowych, dosładzania, ani innych podobnych dodatków. Jedyną metodą poprawiania parametrów wina, jaką czasami stosują jest kupażowanie poszczególnych partii i odmian.

W roku 2016 winnica rozpoczęła zarejestrowaną komercyjną produkcję, a powstałe wówczas wina mogły już znaleźć się w oficjalnej sprzedaży. Właściciele nie myślą jednak koncentrować się na szerokiej dystrybucji, lecz największą nadzieję pokładają w rozwoju turystyki winiarskiej oraz sprzedaży swoich wyrobów na miejscu, w gospodarstwie. Już dziś oferują degustacje, zwiedzanie winnicy, a także warsztaty łączenia win z lokalnymi potrawami. Propozycja dla szczególnie zainteresowanych winomanów obejmuje także uczestnictwo w winobraniu oraz w innych pracach w winnicy i winiarni. W sezonie 2018 planowane jest także uruchomienie dwóch niezależnych rodzinnych apartamentów, zapewniających łącznie nocleg dla ośmiu osób. W dalszych planach jest powiększenie winnicy do areału około 2,5 hektara, a także budowa profesjonalnej winiarni oraz uzyskanie większej liczby miejsc noclegowych.

Tekst przygotowany przez Wojciecha Bosaka na zlecenie Gorczańskiej Organizacji Turystycznej w ramach Małopolskiego Szlaku Winnego www.malopolskiszlakwinny.pl