Jednym z najbardziej obiecujących dla rozwoju upraw winorośli obszarów Małopolski są okolice Tarnowa, a mówiąc ściślej fragment Pogórza Karpackiego przylegający bezpośrednio do miasta od jego południowej strony. Tarnów często nazywany jest „polskim biegunem ciepła”, gdyż lata w tej okolicy bywają wyjątkowo pogodne, upalne i długie. Natomiast samo Pogórze oferuje potencjalnym winogrodnikom dostatek słonecznych stoków odpowiednich do zakładania winnic, a także sporą różnorodność gleb, na których mają szansę urodzić się ciekawe i charakterne wina. A przy tym są to tereny bardzo atrakcyjne pod względem krajobrazowym, co jest istotnym warunkiem dla rozwoju enoturystyki, bez której małym komercyjnym winnicom trudno byłoby związać koniec z końcem.

Poza dobrymi widokami na rozwój współczesnych przedsięwzięć związanych z winoroślą i winem, region ten może się pochwalić również dawnymi tradycjami winiarskimi, sięgającymi co najmniej połowy XV stulecia. W tym bowiem czasie Długosz wymienia w Liber beneficiorum (spisie dóbr kościelnych diecezji krakowskiej) winnicę należącą do klasztoru franciszkanów w Tarnowie. Nieco później były wzmiankowane uprawy winnej łozy należące do tarnowskich mieszczan i właścicieli miasta. W pierwszej połowie XX wieku istniała niewielka winnica na skarpie obok pałacu Sanguszków w podtarnowskich Gumniskach, założona prawdopodobnie w okresie międzywojennym. Uprawiano w niej dość delikatne odmiany Vitis vinifera – chrupkę białą (chasselas doré) i chrupkę różową (chasselas rose), a prowadzone nisko winne krzewy okrywano na zimę ziemią, aby nie przemarzły. Winnica ta przetrwała do lat 60-tych ubiegłego wieku. Po wojnie uprawą tą opiekowało się miejscowe technikum ogrodnicze, a zbierane z niej winogrona były w sezonie sprzedawane na targu w Tarnowie jako owoce deserowe.

Od kilku lat na wzniesieniach pod Tarnowem znów odradzają się profesjonalnie prowadzone plantacje winnej latorośli, a jedną z najbliżej tego miasta położonych jest niewielka, acz bardzo urokliwa Winnica Dąbrówka. Znajduje się ona w Dąbrówce Szczepanowskiej nad Dunajcem i jest usytuowana na wyniosłym, częściowo zalesionym wzgórzu, opadającym dość stromo w kierunku przepływającej nieopodal rzeki. Założyciele winnicy, Katarzyna i Robert Beściakowie mieszkają na co dzień w niedalekim Błoniu i swego czasu kupili tu nieco ziemi, traktując ją z początku jako działkę rekreacyjną. Szybko jednak przekonali się, że jest to wyjątkowo zaciszny i ciepły zakątek i wtedy postanowili posadzić tu winorośl. Był to rok 2010.

Działka rzeczywiście wydaje się bardzo odpowiednia do tego celu. Stosunkowo strome zbocze wzgórza tworzy w tym miejscu rodzaj amfiteatru skierowanego na południe i zachód, zapewniając dostęp światła przez większość dnia, a zwłaszcza po południu, kiedy promieniowanie słoneczne jest najbardziej efektywne i przynosi najwięcej ciepła. Natomiast wznosząca się ponad winnicą kulminacja wzgórza oraz niewielki zagajnik osłaniają uprawę od chłodnych wiatrów z północy i wschodu. Miejsce to znajduje się na wysokości około 300 metrów n.p.m. i jest wyniesione sto metrów ponad poziom przepływającego nieopodal Dunajca. Takie przewyższenie dość dobrze zabezpiecza uprawę przed przymrozkami i silnymi mrozami.

Wzgórze na którym usytuowana została winnica jest ostatnim tak wyniosłym wzniesieniem, jakie mija na swojej drodze Dunajec. W tym miejscu rzeka definitywnie traci swój górski charakter i już parę kilometrów dalej na północ rozlewa się szerokimi meandrami po płaskiej nizinie Kotliny Sandomierskiej. Podobne położenie na wzgórzach wznoszących się bezpośrednio ponad rozległymi równinami charakteryzuje niejedną spośród najsłynniejszych winnic Europy (by nie szukać daleko wymieńmy tylko Tokaj), gdyż taka konfiguracja terenu stwarza wyjątkowo korzystne warunki dla dojrzewania winogron. W takich bowiem miejscach często dochodzi do zjawiska inwersji termicznej, gdy zimne, ciężkie powietrze ze wzgórz i zboczy spływa w dół, a w jego miejsce napływa cieplejsze i lżejsze powietrze z niziny. Tworzy się w ten sposób tzw. ciepła strefa na stoku, gdzie winogrona mogą dojrzewać na krzewach znacznie dłużej, niż na okolicznych terenach.

Gdy narodził się pomysł winnicy, w okolicy istniało już parę plonujących winnic, jak Winnica Zadora w sąsiednich Szczepanowicach, czy nieco dalej położone winnice Zawisza i Rodziny Steców. W Tarnowie działało nawet lokalne stowarzyszenie winiarskie, zrzeszające właścicieli winnic i pasjonatów uprawy winorośli. Państwo Beściakowie nie musieli więc wyważać otwartych drzwi, lecz mogli czerpać inspiracje, a także fachową wiedzę potrzebną do realizacji tego przedsięwzięcia od bardziej doświadczonych sąsiadów. To właśnie dzięki pomocy paru okolicznych kolegów-winiarzy prace te mogły ruszyć dość szybko i już na wiosnę 2011 zrealizowano pierwsze nasadzenia winnicy. W kolejnych paru latach sukcesywnie powiększano je o kilka następnych rzędów winorośli i tym sposobem plantacja osiągnęła dzisiejszy areał. Równolegle z tymi nasadzeniami, z myślą o ewentualnej przyszłej działalności enoturystycznej przy winnicy powstała także spora zarybiona sadzawka z pomostem dla wędkarzy, a także obszerna altana, w której może usiąść do degustacji, albo przy grillu nawet około 40 osób.

Obecnie winnica zajmuje powierzchnię 2,3 hektara. Gros tego areału zajmują odmiany przerobowe: solaris, johanniter, seyval blanc, hibernal , muskat ottonel, muscaris, jutrzenka i pinot blanc na wina białe oraz rondo, regent, monarch, cabernet cantor, alibernet, dunaj i pinot noir przeznaczone do wyrobu win czerwonych i różowych. Obok nich znalazło się też miejsce na niewielką kolekcję winorośli deserowych, w której zgromadzono kilkanaście odmian. Pierwsze wina z tych nasadzeń udało się uzyskać już w roku 2013, a przy ich produkcji pomagał jeden z bardziej doświadczonych okolicznych winiarzy – Wiktor Zagórski z Winnicy Demeter. W kolejnych rocznikach właściciele winnicy radzili sobie już sami z wyrobem wina i całkiem dobrze im to wychodziło.

Pomimo krótkiego okresu działalności wina z Winnicy Dąbrówka zdobyły już całkiem sporą kolekcję medali na polskich i międzynarodowych konkursach winiarskich, a także zyskały sobie grono zadeklarowanych wielbicieli wśród konsumentów. Od roku 2014 roku wyrób wina odbywa się w nowej, specjalnie w tym celu wzniesionej piwnicy, która znajduje się w odległości czterech kilometrów od winnicy, przy domu właścicieli w Błoniu. Winnica od paru roczników prowadzi zarejestrowaną komercyjną produkcję i sprzedaż wina. Państwo Beściakowie zapraszają także miłośników małopolskiego winiarstwa do odwiedzin, degustacji i zakupów tutejszych win na miejscu w winnicy.

Tekst przygotowany przez Wojciecha Bosaka na zlecenie Gorczańskiej Organizacji Turystycznej w ramach Małopolskiego Szlaku Winnego www.malopolskiszlakwinny.pl