Niewątpliwie jednym z najciekawszych projektów winiarskich, jakie w ostatnich latach zostały zrealizowane w Małopolsce jest Winnica Jura w Rybnej koło Alwerni. Założyciele i właściciele tej winnicy, państwo Joanna i Marcin Miszczakowie spędzili sporo czasu za granicą. Pan Marcin przez szereg lat prowadził firmę komputerową w Stanach Zjednoczonych. Sporo czasu spędził także w Argentynie, ucząc się od najlepszych mistrzów argentyńskiego tanga, jest bowiem zapalonym miłośnikiem i instruktorem tego tańca. To właśnie tam, jak twierdzi, gdy odwiedził znajomych winogrodników w regionie Mendozy, po raz pierwszy zabłysnęła mu myśl o własnej winnicy. Pani Joanna jest dyplomowaną sommelierką i absolwentką zaawansowanych kursów o winie w renomowanej londyńskiej szkole Wine & Spirit Education Trust.

Kiedy przed laty wrócili do Krakowa zabrali się za realizację swoich winiarskich zamiarów. Z początku pomyśleli o założeniu parohektarowej winnicy gdzieś na zachodzie Polski, na Dolnym Śląsku, albo w okolicach Zielonej Góry i tam właśnie zaczęli się intensywnie rozglądać za odpowiednim do tego kawałkiem ziemi. Poszukiwania te trwały dosyć długo, z mizernym raczej skutkiem, a zakończyły się w najbardziej nieoczekiwany sposób. Otóż jak opowiada pan Marcin, w przerwie miedzy kolejnymi wyprawami na Dolny Śląsk od czasu do czasu odwiedzali rodziców pani Joanny mieszkających w miejscowości Sanka koło Alwerni, około 30 kilometrów na zachód od Krakowa. Podczas jednego z takich wypadów wybrali się na przejażdżkę po okolicy i zupełnym przypadkiem trafili na wyniosłe południowo-zachodnie zbocze, które idealnie odpowiadało ich oczekiwaniom. I to zaledwie parę minut jazdy od rodzinnego domu pani Joanny.

Szybko dowiedzieli się, że ziemia ta jest do kupienia i jakież było ich zdziwienie, gdy sprzedającym okazał się znajomy krakowski artysta, właściciel galerii w której pan Marcin prowadził lekcje tanga. Po zasięgnięciu paru opinii i konsultacji u fachowców od uprawy winorośli szybko dobili targu i niezwłocznie zabrali się za realizacje wymarzonej winnicy. Rok 2014 zszedł im na zaplanowaniu całej inwestycji, a także na przygotowaniu działki. Trzeba było wykarczować krzaki i samosiejki, splantować nierówny teren, a także zwapnować i nawieźć wyjałowioną glebę. Późną wiosną 2015 roku można było już przystąpić do sadzenia winnicy, przy czym państwo Miszczakowie zdecydowali się za jednym zamachem posadzić 15 tysięcy krzewów. Jesienią 2016 udało się z młodziutkiej plantacji zebrać nieco winogron i zrobić na próbę niewielką ilość wina.

Pierwszy oficjalnie zarejestrowany zbiór nastąpił jednak dopiero jesienią 2017 roku. Wcześniej udało się dzięki unijnej dotacji doposażyć winnicę – zakupić traktor i sporo sprzętu do uprawy. W pobliskim gospodarstwie rodziców pani Joanny w Sance urządzono winiarnię niezbędną  do przerobu plonu. Pomimo trudnych warunków pogodowych w tym roczniku wina udały się całkiem dobrze i spotkały się z bardzo przychylnym przyjęciem krytyków winiarskich i konsumentów. Kolejny rocznik 2018 okazał się jeszcze lepszy, tak pod względem ilości, jak i jakości plonu. W jeden z powakacyjnych weekendów tamtego roku gospodarze winnicy odważyli się po raz pierwszy otworzyć bramy winnicy dla publiczności. Na zorganizowaną wtedy imprezę ze zwiedzaniem winnicy zgłosiło się ponad sto osób.

Winnica o powierzchni niemal 4 hektarów znajduje się na zachodnim skraju miejscowości Rybna, na stoku dość wysokiego wzgórza panującego nad okolicą. Uprawa położona jest na wysokości około 320–350 metrów n.p.m., w części zbocza o spadku południowym i południowo-zachodnim. Występuje tu gleba gliniasto-piaszczysta na podłożu wapiennym, zawierająca sporo okruchów skalnych, co polepsza jej przepuszczalność i przewiewność. Jest to najbardziej na południe wysunięta krawędź Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Teren poniżej winnicy opada najpierw dość stromo kilkadziesiąt metrów, a dalej już łagodnie do przepływającej w odległości kilku kilometrów Wisły, której lustro znajduje się tu na poziomie około 220 metrów n.p.m. Tak duże przewyższenie terenu zabezpiecza winnicę przed przymrozkami i silnymi mrozami zimowymi.

Większość nasadzeń winnicy, niemal 70 procent jej powierzchni zajmują odmiany na wina białe: chardonnay, hibernal, johanniter, pinot gris, riesling, seyval blanc i solaris. Ze szczepów na wina czerwone uprawia się tu cabernet cortis (najliczniej reprezentowana odmiana w winnicy, 4 tysiące krzewów) oraz pinot noir. Uprawa ta od samego początku prowadzona jest metodą organiczną i obecnie uzyskała certyfikat winnicy ekologicznej. Przerób winogron i produkcja wina odbywa się w odległym o parę kilometrów rodzinnym gospodarstwie pani Joanny w Sance, gdzie też można te wina zdegustować i zakupić.

Tekst przygotowany przez Wojciecha Bosaka na zlecenie Gorczańskiej Organizacji Turystycznej w ramach Małopolskiego Szlaku Winnego www.malopolskiszlakwinny.pl