Spółdzielnia Socjalna Serce Pogórza to piękna nazwa, za którą idą równie piękne smaki i idea. Smaki fasoli Piękny Jaś z Doliny Dunajca. Tak, tak, tej słynnej fasoli dumnie i zasłużenie szczycącej się zarówno wpisem na ministerialną listę dziedzictwa kulinarnego, jak i wpisem na listę produktów tradycyjnych UE z certyfikacją ChNP (chroniona nazwa pochodzenia). Oczywiście dania z fasoli są tylko jednym z wielu elementów, ale ważnym, działania spółdzielni. A idea? Idea, to aktywizacja zawodowa kobiet, dla których spółdzielnia stała się sposobem na zawodowe, aktywne życie.

Sam pomysł na stworzenie spółdzielni, a więc struktury niełatwej i niezbyt popularnej, narodził się w głowie Moniki Ochwat-Marcinkiewicz, doradcy zawodowej, która z podobną formą działalności spotkała się podczas studyjnego wyjazdu do Spółdzielni Socjalnej Opoka w Kluczach. I pomyślała – dlaczego by nie u nas, tutaj w Dzierżaniniach. Wyjaśnijmy przy okazji, Dzierżaniny to niewielka, przepięknie pośród wzniesień Pogórza położona wioska, kilkanaście kilometrów na południowy wschód od Zakliczyna.

Właśnie w Zakliczynie p. Monika prowadziła spotkania z tutejszymi paniami. W znacznie części były to kobiety, demograficznie ujmując, w wieku pełnej aktywności zawodowej. Jednak od lat wykluczone z rynku, zazwyczaj zajmujące się dziećmi, mające małe szanse na znalezienie pracy i realizację zawodowych planów i marzeń.

Okazało się, że pomysł przedstawiony przez Ochwat-Marcinkiewicz spodobał się, wizja, plany, ścieżki dojścia, wszystko jak trzeba. Od pomysłu do realizacji nie minęło dużo czasu i oto powstało, i oto jest – Serce Pogórza. Wszystko działo się w 2011 roku, zatem w br. spółdzielnia obchodzi piękną 10. rocznicę.

Dzisiaj spółdzielnia to kilkanaście zatrudnionych pań i kolejnych osiem zajmujących się organizacją. Serce Pogórza przede wszystkim skupia się na wyrobie potraw z Pięknego Jasia. Dodać należy, że nie są to dania, mówiąc kolokwialnie „z kosmosu”. Za każdą stoi tradycyjny przepis. By je odnaleźć i zinwentaryzować, panie wertowały rodzinne, stare, babcine zeszyty z przepisami, miała także miejsce kwerenda biblioteczna. Tym sposobem zebrano i co niesłychanie ważne – zachowano sporo tradycyjnych przepisów. Takie dziedzictwo kulinarne, to rzecz zupełnie bezcenna.

Na bazie wspomnianych przepisów, delikatnie zmodyfikowanych (ale zawsze z zachowanie ducha potrawy!) w kierunku kuchni współczesnej, zatem lżejszej, powstają znakomite dania, firmowe dla Serca Pogórza. Są więc pierogi z wytrawnym i słodkim nadzieniem, krakersy z solą i czarnuszką, krokiety i fasolowe ciasto, i wiele, wiele innych. Nie brak też potraw wegetariańskich i wegańskich.

Przy okazji dodajmy, że panie ze spółdzielni czerpały najlepsze wzorce postepowania z Pięknym Jasiem na warsztatach u „królowej fasoli”, czyli p. Janiny Molek z nieodległego Jurkowa.

Sposobem na skuteczne działanie spółdzielni są po pierwsze praca na najwyższej jakości produkcie – Pięknym Jasiu, po drugie aktywne poszukiwanie klientów, często w ramach lokalnej współpracy i kontaktów. A do tego, jak dodaje Ochwat-Marcinkiewicz, ciągłe poszerzanie asortymentu oraz nowych form działalności, jak na przykład oferta warsztatów i szkoleń, jakie Serce Pogórza prowadzi.

Ale zdecydowanie kluczowy jest cateringu i obsługa stałych klientów, w tym Europejskiego Centrum Muzyki Krzysztofa Pendereckiego oraz Centrum Aktywizacji Seniorów w Kończyskach i Wielkiej Wsi. Do tego panie realizują catering na zamówienie i jest to coraz dynamiczniej rozwijający się rynek. Ludzie organizujący rodzinne, firmowe czy prywatne imprezy coraz częściej szukają nietypowych rozwiązań, w tym kulinarnych. Stąd zwrot ku tradycyjnym smakom, lokalnym produktom, zdrowym, eko. A więc ku temu, co z takim smakiem przygotowują panie z Serca Pogórza.

 

Skip to content