Gospodarstwo rolne Michał Pędrak znane jest smakoszom naturalnego nabiału pod nazwą „Pędrakowie”, co jest zasadne, bowiem za projektem stoi młode małżeństwo: Beata i Michał. Gospodarują w Zalasowej, prześlicznej, górzystej wiosce leżącej na południowo-wschodnim krańcu Małopolski w gminie Ryglice. Zajmują się produkcją mleka, masła, twarogów i świeżych serów podpuszczkowych.

To siedlisko rodzinne p. Michała i jednocześnie tradycja, bowiem już dziadkowie handlowali masłem na tarnowskim Burku, znanym w regionie targowisku. Potem rodzice, teraz młodzi. Chociaż oni na Burek już właściwie nie jeżdżą, nie ma na to czasu, a i inne drogi sprzedaży zostały pootwierane. Ale po kolei.

Gdy Pędrakowie przejmowali gospodarkę miała ona nieco inny, a właściwie całkowicie odmienny charakter od dzisiejszego. Głównym źródłem dochodów była hodowla trzody chlewnej. Jednak Michał Pędrak, będąc po warszawskiej SGGW, doszedł do wniosku po starannej analizie rynku, że zdecydowanie lepiej skupić się na krowach i mleku.

Że była to słuszna decyzja pokazuje te kilka lat – na dobre wystartowali w 2017 roku – w czasie których gospodarstwo z 17 hektarów powiększyło się do… 50! Obecnie mają 20 mlecznych krów czterech różnych ras: Polska Czerwonobiała, Jersey, Montbeliarde i HF (holsztyno-fryzyjska). To zróżnicowanie jest celowe, każda z ras ma bowiem inne właściwości, daje mleka mniej lub więcej, mleko mniej lub bardziej tłuste, z mniejszą lub większą zawartością białka, jest mniej lub bardziej odporna na choroby wymion, kopyt, etc.

Krowy pasą się na rozległych pastwiskach, natomiast pozostała część ziemi, bez mała 20 hektarów, prawie w całości obsiana jest kukurydzą, która z kolei idzie na karmę dla krów. Nawiasem mówiąc, z tą kukurydzą nie jest jednak wcale tak prosto, bowiem spore szkody robi powszechna tutaj dziczyzna.

Generalnie krowy karmione są paszą czy kiszonkami w całości wytworzonymi w gospodarstwie. To niesłychanie ważne, rzutuje bowiem zarówno na jakość mleka, jego smak, zapach, zawartość tłuszczu i białka, jak i jakość wyrobów z tego mleka, wspomnianych tu już masła i serów.

Pędrakowie zaczęli do sprzedaży mleka. Najpierw była prezentacja zorganizowana przez prężnie działające, lokalne Stowarzyszenie Zalasowianie. W ślad poszły kontrakty z dwoma lokalnymi sklepami. Potem jeszcze trochę sprzedaży na Burku i powoli, powoli, kolejne punkty, kolejne sklepy, kolejni klienci, którzy zafascynowani smakiem mleka, masła i serów regularnie przyjeżdżają na zakupy do gospodarstwa w Zalasowej. Bo oczywiście także tutaj bez problemów można zamówić i odebrać produkty.

Jak mówi Michał Pędrak ta współpraca na poziomie lokalnym jest bardzo ważna i to dobra droga rozwoju. Poza Zalasowianami, sery i masło pojawiają się chociażby podczas dużych imprez w jednej z winnic ENOTarnowskie, będącej po sąsiedzku w Woli Lubeckiej, Winnicy Piwnice Antoniego.

Świeże mleko od Pędraków jest słodkie, niepasteryzowane, ma około 4% tłuszczu i 3,5-4% białka. To świetne wartości! I świetny smak, za który odpowiada pełna kontrola na każdym etapie jego powstawania: od rasy krów, przez karmienie, dojenie, cedzenie i rozlewanie prosto do ekologicznych, szklanych butelek zwrotnych.

Cześć mleka zostawiana jest na kwaśne, gdyby ktoś sobie życzył, oczywiście mleko kwasi się naturalnie, bez żadnych dodatków. Recz jasna z tego kwaśnego mleka powstaje też wyborny twarogów, robiony tradycyjnie, przez podgrzanie skwaszonego mleka do 38 stopni i następnie odcedzenie w serowarskim worku.

Kolejna część mleka idzie na masło, które ubijane w klasycznej, drewnianej maślnicy, sprzedawane jest w półkilogramowych gomółkach.

I wreszcie mleko na świeże sery podpuszczkowe. Te robione są oczywiście z mleka słodkiego, do którego dodawana jest podpuszczka. Jak wiadomo, przy produkcji sera pojawia się serwatka, z której w gospodarstwie Pędraków robi się ricottę.

Gospodarstwo rozwija się, mleka jest coraz więcej. – Jeśli dalej tak to będzie szło, to naszym kolejnym krokiem będą kontrakty z hurtowniami, gdzie będziemy chcieli dostarczać zasadniczą część mleka. Oczywiście dalej będziemy robić masło i sery, i zawsze w gospodarstwie będą dostępne, podobnie jak mleko – podsumowuje Pędrak.

 

 

 

 

Skip to content