Winnica Manru Marka Zwolenika leży na południowym stoku Zagórza w Kąśnej Dolnej, na wysokości 340 m n.p.m. To samo serce Ciężkowicko-Rożnowskiego Parku Krajobrazowego bijące w naturalnym rytmie nieskażonej przyrody. Niezwykły stąd widok na dolinę Białej oraz wzgórza Beskidów: Sądeckiego i Niskiego.

Zwolenik założył winnicę w 2010 r. sadząc Solaris, Seyval Blanc i Muskat na wina białe oraz Rondo, Regent, Marechal Foch i Leon Millot na wina różowe i czerwone.

Winnica jest nieduża, ma nieco ponad pół hektara. To jednak wystarczy, by rokrocznie produkować wina słusznie cenione przez znawców i smakoszy. Ich charakter oddaje charakter siedliska: są delikatne, subtelne, a jednocześnie z wyrazem.

Wina dostępne są w winnicy, gdzie prowadzone są również zorganizowane degustacje lub gdzie po prostu można z deską lokalnych produktów, m.in. serów Bogoni, delektować się nimi w sielskim otoczeniu.

Zwolenik to człowiek energiczny i wszechstronny, od lat pracujący zawodowo w kulturze, m.in. w nieodległym Tuchowie czy jeszcze bliższych Ciężkowicach, realizujący liczne projekty związane z promocją kultury lokalnej, lokalnego produktu, enoturystyki i winiarstwa.

To projektowe podejście skutecznie przeniesione zostało do pracy na winnicy, wokół której roztacza się aura „winnicy artystycznej”. Wynika to z dwóch przyczyn: pierwsza to fakt, iż winnica znajduje się dokładnie na działce należącej onegdaj do wybitnego międzywojennego muzyka i polityka Ignacego Jana Paderewskiego, którego dwór w Kąśnej wciąż ściąga artystów, muzyków, malarzy. Odbywają się w nim liczne koncerty, wernisaże, funkcjonuje kawiarenka z lokalnymi ciastkami i lodami, ale także bywają tutaj kiermasze regionalnych produktów kulinarnych, mają miejsce konkursy winiarskie. Od jedynej skomponowanej przez mistrza Paderewskiego opery „Manru” nazwę wzięła winnica Zwolenika.

Druga powód to współpraca z lokalnymi artystami przy projektowaniu serii etykiet na wina. Obecne, wysmakowane, designerskie etykiety są dziełem cenionego tarnowskiego artysty Piotra Kukli.

Ten artystyczny duch obecny jest także w wystroju winiarni, gdzie znajdziemy sporo plakatów nawiązujących do muzyki klasycznej, tańca czy teatru. Ale oczywiście w winiarni najważniejsza jest produkcja wina. Obecnie Zwolenik proponuje trzy wytrawne pozycje: białe, różowe i czerwone oparte na autorskich kupażach. Wino dojrzewa w stalowych tankach i leżakuje w butelkach czekając na właściwy moment do otwarcia.

Zwolenik planuje rozwój swojej winnicy, ale także wina, jako jednego z produktów Pogórza Ciężkowickiego. W tym pierwszym przypadku akcent stawiany jest na enoturystykę, a na wykończeniu znajdują się urokliwe, drewniane domki na szczycie wzgórza, u stóp których rozpościera się winnica. W tym drugim, planowane jest uruchomienie w centrum Ciężkowic sklepu czy raczej składu, w którym znaleźć można będzie zarówno wina z Manru, jak i z okolicznych winnic, a także lokalne produkty kulinarne.

Dla enoturystów ważną informacją jest ta o odbywających się co roku w połowie sierpnia Spotkaniach na Winnicy. Ta impreza, ciesząca się sporym zainteresowaniem, jest efektem współpracy realizowanej w ramach Małopolskiego Szlaku Winnego.

Dla właściciela winnicy współpraca pomiędzy winiarzami oraz lokalnymi producentami czy to Bogoni, czy Gocha, czy każdym innym, stanowi warunek konieczny rozwoju i oczywisty element dobrych praktyk biznesowych. Zwolenik, gdyby miał poradzić, mówi jasno, że potrzeba współpracy ludzi w ramach wymiany informacji i wspólnych realizacji, ale także konieczna jest współpraca w ramach Lokalnej Grupy Działania Dunajec-Biała i Małopolskiego Stowarzyszenia Winiarzy, bo tylko w takich strukturach można najpierw wymyśleć idee, potem napisać dobry projekt i wreszcie skutecznie o środki aplikować.

Skip to content