Andrzej Haus wygrał na loterii tworząc swoją winnicę właśnie tutaj, na wzgórzu w Janowicach. Widok stąd jest zdaniem wielu jednym z najpiękniejszych w Polsce. W dole meandruje Dunajec, obok wzniesienia Pogórza, w oddali pasma Beskidów i Tatry, a z tyłu las bukowy i rezerwat Uroczysko. Już wiecie, skąd nazwa winnicy…

Loteria, loterią, jednak kluczową stała się wizja rozwoju i budowy zaplecza enoturystycznego w oparciu o wykorzystanie naturalnych warunków przyrodniczych, ale także intensywną współpracę z okolicznymi mieszkańcami: rolnikami, hodowcami, winiarzami, kołami gospodyń wiejskich oraz innymi stowarzyszeniami. To procentuje.

Haus konsekwentnie buduje ofertę swojej winnicy. Podstawa to oczywiście winorośl i wina. Na bez mała hektarze posadzone są: Jutrzenka, Hibernal, Seyval, Pinot Gris i Gewurztraminer na wina białe oraz Rondo, Regent, Cabernet Cortis i Pinot Noir na czerwone i różowe.

Poza rozkoszowania się smakiem i aromatem win, można tu podczas komentowanych degustacji skosztować lokalnych specjałów, zorganizować imprezę albo po prostu wynająć pokój w nowo wybudowanym domu i oddać się rozkoszom odpoczynku w stylu slow. Ten dom cudownie pachnie drewnem, ale inaczej być nie może, bo zbudowany jest z naturalnych bali syberyjskich.

Na górze trzy sypialnie, na dole bardzo duży salon łączy się z równie dużą kuchnią. Jedno wyjście prowadzi na zadaszony, widokowy taras, drugie na zielone, porośnięte trawą podwórze z miejscem na ognisko, ze stołami i ławami. Nieco niżej domowa wędzarnia, gdzie Haus wędzi wędliny, oczywiście na bazie mięsa od lokalnych hodowców pozyskanego w małej masarni w pobliskim Zakliczynie.

Koniecznie pokosztujcie tych wędlin do win, pasują idealnie, sami poszukajcie swoich ulubionych połączeń. Dodajmy jeszcze, że mięsa są odpowiednio długo peklowane w aromatycznej zalewie, wolno wędzone i parzone, co istotnie wpływa na ich smak.

Wracając do win, są smakowicie pijalne, mają wyraźnie zachowany owoc i dobrze oddają charakter siedliska. A siedlisko, jak marzenie! Winoroślami obsadzony jest łagodnie nachylony południowy stok z delikatnie zachodnią ekspozycja. Od północy winorośle chronione są przez wspomniany tu już gęsty las, od południa ociepla je Dunajec. Dużo dni słonecznych, łagodne wiatry wietrzą krzaczki, opadów w sam raz i jeszcze te gliniaste gleby dające winom dobrą strukturę.

Ciekawa jest linia graficzna etykiet oraz nazwy poszczególnych win nawiązujące do starosłowiańskich bóstw: Mokosz, Perun, Białobóg, Swaróg, Chors, Weles, Jaryło… Nazwy działając na wyobraźnię kryją autorskie kupaże. Wkrótce opiszemy kilka z nich w połączeniu z jedzeniem.

Kończąc dodajmy, że Haus wraz z kilkoma zaprzyjaźnionymi winiarzami z Janowic organizuje właśnie imprezę łączącą sport z enoturystyką; aktywność fizyczną z poznawaniem piękna tych okolic; spacer w kijkami i bieg przełajowy z wypoczynkiem w stylu slow w otoczeniu winnic i przy smacznych produktach od lokalnych producentów. Mowa o „Biegu w Janowicach przy Małopolskich Winnicach”. To idealny przykład dobrej współpracy w stylu klastrowym pomiędzy winiarzami, którzy wspólnie budują markę ENOTarnowskie.

Jak podkreśla Haus, o sukcesie w biznesie enoturystycznym stanowi przede wszystkim wykorzystanie naturalnych zalet terroir, ciągły rozwój kompetencji winiarskich, rozbudowa infrastruktury enoturystycznej oraz ścisła współpraca z lokalnym środowiskiem: winiarzami, rolnikami, hodowcami, lokalnymi grupami działania i kołami gospodyń wiejskich.

 

Skip to content